KKS Czarni Sosnowiec 4:1 AZS PWSZ Wałbrzych.Pożegnanie dwóch zawodniczek

Poleć znajomym
 

KKS Czarni Sosnowiec 4:1 AZS PWSZ Wałbrzych.Pożegnanie dwóch zawodniczek

W sobotę dziewczyny rozegrały swoje ostatnie w tym sezonie spotkanie w Ekstralidze kobiet. Wygrały pewnie spotkanie i przypieczętowały trzecie miejsce w lidze. Fani w tym meczu również pożegnali zawodniczki, które kończą karierę sportową: Martę Cichosz i Joannę Operskalską.

 Już przed meczem było pewne, że to będzie spotkanie na najwyższym poziomie. Stawały między sobą drużyna trzeciego miejsca (KKS) oraz czwartego (AZS). Pierwsze 15 minut było wyrównanym pojedynkiem. Obie drużyny grały wysokim pressingiem i starały się dużo atakować. Pierwszą bramkę stracił zespół z Sosnowca. Cztery minuty później kibice mogli świętować pierwszą bramkę. Wiankowska „sprint” lewą stroną boiska i potężne uderzenie po długim słupku i mamy już 1:1.

 Ta bramka dodała większego gazu zespołowi z Sosnowca. Widać było coraz większą dominację w środku pola i większe posiadanie piłki po stronie KKS-u. Wałbrzych miał swoje okazję, jednak na przeszkodzie ciągle stała im Anna Szymańska, która każdy kolejny strzał broniła coraz to lepszą paradą. W 36 minucie zespół z Wałbrzycha miał rzut wolny z niebezpiecznej pozycji. Dośrodkowanie piłki uderzenie głową i Anna popisuje się piękną interwencją, dzięki której KKS-u stworzył bardzo niebezpieczną kontrę. Prostopadłe podanie do Marty Cichosz, która staje w sytuacji sam na sam z bramkarką rywalek.I mamy już 2:1. 

W obronie drużyna grała coraz lepiej po stracie pierwszej bramki. Wszyscy wiedzieli, że AZS będzie ciężkim przeciwnikiem, ale KKS zagrał na 100%. Na koniec pierwszej połowy udało się wywalczyć jedenastkę dla zespołu. Do karnego podeszła Joanna Operskalska, która również się żegnała z zespołem i nie zmarnowała swojej okazji. 3:1 dla KKS Czarni Sosnowiec.

W drugiej połowie mogliśmy zobaczyć na boisku Dżesiki Jaszek, która powoli wraca do gry po kontuzji. Wszyscy mamy nadzieję, że zobaczymy ją już w pierwszym składzie w finale Pucharu Polski z Medykiem Konin.

Marta Cichosz grała kapitalne zawody i w drugiej połowie przypieczętowała to kolejną bramką. Dżesiki Jaszek rozpędzona lewą stronę uderza w bramkę, niestety bramkarka zdołała obronić ten strzał, jednak nie miała nic do powiedzenia przy dobiciu Marty Cichosz i mamy już 4:1.

Bramka na 4:1 odebrało siły, już dziewczyną z Wałbrzycha. Pogoda, również wymęczyła obie drużyny. Jednak do ostatniej minuty obie drużyny starały się stworzyć dla siebie okazję, żeby powiększyć wynik spotkania.

Fenomenalnie pożegnały się z zespołem Marta Cichosz oraz Joanna Operskalska. Obu dziewczyn będzie bardzo brakować w zespole, ponieważ  były to niesamowite piłkarki KKS Czarni Sosnowiec.  Dziewczyny prawdopodobnie swój ostatni oficjalny mecz zagrają przeciwko Medykowi Konin w finale Pucharu Polski. Spotkanie odbędzie się w środę, 19 czerwca o godzinie 18:00 na stadionie ŁKS w Łodzi. Mecz pokaże Polsat Sport. Wszyscy wspólnie kibicujmy.

( źródło: Kamil Rodek)

zdj.J.Wydmański

powrót
  • 20
  • czerwca 2019Czwartek
Imieniny: Bożena, Bogna, Rafał, Edburga, Gemma
Waluty:
USD 3,8104 +0,02%
EUR 4,2673 +0,10%
CHF 3,8157 +0,15%
GBP 4,7888 +0,32%
Giełda: