Porażka na pożegnanie. To idzie młodość

Poleć znajomym
 

Porażka na pożegnanie. To idzie młodość

Przy niemal pustych trybunach, przenikliwym zimnie i w deszczu piłkarze Zagłębia rozegrali ostatni mecz w tym sezonie przed własną publicznością. Sosnowiczanie przegrali 2:4. Fakty warte odnotowania to przede wszystkim występ trzech wychowanków, którzy zadebiutowali na boiskach ekstraklasy oraz pożegnanie Żarko Udovicica.

W wyjściowym składzie Zagłębia znalazło się miejsce dla trzech debiutantów. Trener Valdas Ivanauskas dotrzymał słowa i dał szansę młodzieży. Od pierwszej minuty na murawie pojawili się 19-latkowie Tomasz Pietrzak i Roman Janicki oraz 18-letni Kacper Radkowski. Dwaj pierwsi przebywali na placu gry w I połowie, Radkowski został zmieniony w końcówce. Cała trójka zagrała bardzo ambitnie, ale podczas debiutu mogła się przekonać na tle doświadczonego rywala ile jeszcze brakuje im do ekstraklasowego poziomu. -  To było moje pierwsze zderzenie z profesjonalną piłką. Różnica jest ogromna pomiędzy klasą okręgową, a meczem ekstraklasy. Uważam, że jest to przepaść. To był dla mnie bardzo ciężki mecz. Chciałbym zdobyć doświadczenie i pokazać, że stać mnie na dużo więcej. Dzisiaj z Koroną mogłem zagrać lepiej, mogłem pokazać się z lepszej strony, niestety myślę, że za bardzo chciałem. Mam nadzieję, że w przyszłości będę mógł godnie reprezentować klub i pokażę, że można na mnie liczyć - mówił po meczu Tomasz Pietrzak.

- To był mój debiut na tak profesjonalnym poziomie. Mam nadzieję, że to nie był mój pierwszy i ostatni mecz w ekstraklasie. Wierzę mocno w ten klub i bardzo chciałbym dostać szansę pokazania się na boisku z lepszej strony. Dzisiaj mój występ nie był idealny. Zdecydowanie stać mnie na więcej. Grałem na swojej pozycji, mogłem bardziej pomóc drużynie. Na pewno lepiej gra się kiedy trybuny są pełne, dlatego wierzę, że kibice nie opuszczą nas i będą dopingować w przyszłym sezonie. Mam nadzieję, że swoimi ciężkimi treningami udowodnię, że warto dać mi szansę - przyznał z kolei Roman Janicki.

Jak na razie nie wiadomo kto poprowadzi zespół z Sosnowca w nowym sezonie. Na pewno nie będzie to obecny szkoleniowiec, Valdas Ivanauskas, który przed meczem z Koroną potwierdził, że kończy swoją misję w Sosnowcu. Wiadomo jednak, że w klubie będą chcieli nieco odwrócić proporcje i wprowadzić do drużyny utalentowaną młodzież. Klub podpisał umowy kontraktowe z 19-letnim Konradem Kumorem, 20-letnim Patrykiem Mularczykiem, który przebywa obecnie na wypożyczeniu w II-ligowym GKS-ie Bełchatów oraz debiutantem Janickim. Kumor także zaliczył już debiut w ekstraklasie.  - Kontrakt Romana jest kolejnym sygnałem dla zawodników naszej Akademii. Chcemy żeby ten chłopak nie szedł drogą Patryka Mularczyka czy Michała Kiecy, którzy wracają z wypożyczeń, lecz trafił bezpośrednio do pierwszej drużyny. Jest już w pełni „produktem" programu, który wprowadziliśmy sześć lat temu i wierzę, że zwiastunem, że poziom kolejnych naszych zawodników pozwoli im zaistnieć na poziomie I ligi czy Ekstraklasy - mówi prezes Marcin Jaroszewski.

W wielkim stylu z Sosnowcem pożegnał się Żarko Udoviczić. Serb, który po zakończeniu sezonu przenosi się do Lechii Gdańsk zdobył bramkę i zaliczył asystę przy bramce Giorgio Gabedawy. W przerwie przedstawiciele klubu oficjalnie podziękowali za grę w Zagłębiu Serbowi. – Dziękuję za wszystko co spotkało mnie w tym klubie. Klubie, który na zawsze zostanie w moim sercu. Zawsze mogłem liczyć na wsparcie kibiców, to było wspaniałe grać dla was. Liczę, że Zagłębie szybko wróci do ekstraklasy i Sosnowiec doczeka się nowego stadionu. To jeszcze nie jest moje ostatnie słowo. Jeszcze tu wrócę – mówił Serb do kibiców, którzy zgotowali mu owację na stojąco.

powrót
  • 23
  • sierpnia 2019Piątek
Imieniny: Filip, Róża, Walerian, Benicjusz, Sulirad
Pogoda:
  • 20oCTeraz
  • 23oCJutro
  • 23oCPojutrze
Nabór do szkół ponadgimnazjalnych 2019/2020
Od 1 stycznia 2019 segregowanie odpadów po nowemu
Walka ze smogiem



ŚKUP
Sosnowiecki System Informacji Przestrzennej