– Postawić kropkę nad “i”

Tylko kataklizm może pozbawić piłkarki Czarnych awansu do fazy pucharowej Europa Cup. Po efektownej wygranej 6:2 w meczu wyjazdowy z islandzkim Beidablik, dzisiejszy rewanż ma być formalnością. Początek meczu godz. 19.00.

Mistrzynie Polskie nie zdołały zakwalifikować się do Ligi Mistrzyń, ale ich pucharowa przygoda w Europie trwa w najlepsze. W II rundzie eliminacji Europa Cup nasz zespół rywalizuje z islandzkim Breiðablik, który ma spore doświadczenie w europejskich rozgrywkach. W minionym sezonie Islandki dotarły do ćwierćfinału inauguracyjnej edycji Women’s Europa Cup, w którym zostały wyeliminowane przez późniejszego triumfatora BK Häcken. Mimo to w pierwszym meczu górą była ekipa Czarnych. Zespół Sebastiana Stemplewskiego wygrał na wyjeździe aż 6:2!

W klubie tonują jednak nastroje, a czas na radość ma nadejść wraz z końcowym gwizdkiem. – Piłka nożna nie takie rzeczy widziała, dlatego spokojnie podchodzimy do meczu z Islandkami. Nie ukrywam, że rozmiary wygranej były dla nas zaskoczeniem, ale czasem trafi się taki dzień, że wychodzi wszystko, że co okazja to gol. Tamten mecz to jednak przeszłość i o tym też muszą pamiętać dziewczyny przed  wyjściem na murawę. Za nami ligowy mecz, w którym także zapisaliśmy komplet punktów na naszą korzyść, teraz musimy „przyklepać” awans do fazy pucharowej Europa Cup. Liczymy na doping naszych fanów, którzy są z nami na dobre i złe za co serdecznie im dziękujemy – podkreśla Sebastian Stemplewski, trener Czarnych Sosnowiec.

Bilety na dzisiejszy mecz rozchodzą się jak na kobiecy futbol bardzo szybko. W przededniu meczu sprzedano już ponad 2 tys. wejściówek, a organizatorzy zaplanowali, że na stadion w Sosnowcu będzie mogło wejść 3 tys. kibiców. – Jestem przekonany, że sprzedamy wszystkie bilety. Zainteresowanie jest naprawdę spore. Dziewczyny dostarczają nam od kilku tygodni sporych emocji i kibice to doceniają. Przed nami kolejne piłkarskie święto w Sosnowcu. Po wygranej 6:2 trudno nie widzieć zespołu w kolejnej fazie rozgrywek pucharowych, ale wiemy, że trzeba dmuchać na zimne. Oczywiście nie widzę innego rozwiązania niż nasz awans, ale trzeba go wywalczyć na boisku i takie też zadanie stoi przed naszymi zawodniczkami – dodaje Grzegorz Majewski, wiceprezes klubu z Sosnowca.

Dobrej myśli, że rewanżem są też same zawodniczki, w tym bohaterka pierwszego meczu, Klaudia Miłek. Zawodniczka Czarnych na Islandii zdobyła aż cztery z sześciu bramek strzelonych przez Sosnowiczanki. – Każdy gol dał sporo radości bo dzięki temu udało nam się przed rewanżem wypracować fajną przewagę. Skuteczność w tym meczu nas nie zawiodła. Można gdybać co by się stało gdyby nam tak wszystkich wychodziło podczas rewanżu w Belgii gdy walczyłyśmy o Ligę Mistrzyń. To już jednak historia. Teraz liczy się konfrontacja z mistrzem Islandii. Jesteśmy o krok od gry w fazie pucharowej Europa Cup. Bardzo zależało nam aby pokazać się w Europie, pokazać, że my też potrafimy. Każdy mecz był dla nas jak finał i tak do tego podchodziłyśmy. Teraz stajemy przed szansą na kolejne spotkania z naprawdę mocnymi firmami i chcemy tej konfrontacji. Chcemy przypieczętować awans i zrobić to w efektowny sposób, tak aby dostarczyć naszym fanom jak najwięcej radości – podkreśla piłkarka Czarnych.

Początek meczu w Sosnowcu na ArcelorMittal Park o godz. 19.00. Tym, którzy nie kupię biletów w przedsprzedaży internetowej będą mogli kupić bilety w kasach przed stadionem.

20 zł – Normalny
10 zł – Ulgowy (dzieci 13-18 lat, kobiety, seniorzy 65+)
Bezpłatnie – Dzieci do 13 lat
1 zł – Osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności
10 zł – Opiekun osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności

 

Podziel się:
Back to top