– Wystawa obiektów fotograficznych Krzysztofa Ślachciaka

Sosnowieckie Centrum Sztuki – Zamek Sielecki zaprasza na wystawę obiektów fotograficznych Krzysztofa Ślachciaka „Warunkowo przyjęte”. Wernisaż wystawy zaplanowano na 10 października na godz.18.00. Kuratorką wystawy jest Katarzyna Łata.

Krzysztof Ślachciak –  artysta wizualny, doktor w dziedzinie sztuki, kurator i wykładowca, członek ZPAF. Autor tekstów naukowych i popularno-naukowych o fotografii oraz artbooka pt. „Bardziej prawdopodobne, że nie jesteśmy wyjątkowi”. Uczestniczył w przeszło 100 wystawach i wydarzeniach fotograficznych.
Fotografię określa jako zawsze subiektywną, zapisaną projekcję wycinka rzeczywistości. Działając na pograniczu rozumienia medium tworzy syntezy fotografii i fotogramów, projekcje oraz foto-obiekty. W swoich pracach dotyka tematów miejsca człowieka wobec natury i kosmosu czerpiąc przy tym z zainteresowań kosmologią i astrofizyką.

Pomiędzy

Twórczość  / stwarzanie zamiast mimesis. Przeżycia zamiast świata widzialnego. Jak daleko musiała odejść fotografia od swych początków, aby stać się narzędziem  w ręku tak awangardowych artystów, jak Krzysztof Ślachciak!

A może jest odwrotnie? Może odkrywcy fotografii mieli tylko złudzenie, że za pomocą procesów fizyczno-chemicznych skonstruowali narzędzie do „zimnego zapisu”, antyromantyczny argument przeciw wszystkim „osobowościom artystycznym” i „iluminacjom talentu”? Jeśli tak istotnie było, szybko przekonali się o swoim błędzie. Fotografia z rąk wynalazców trafiła do artystów. Artysta natomiast jest człowiekiem, który nie ulega medium, lecz wykorzystuje je  zgodnie ze swoją wolą.

Krzysztof Ślachciak kontynuuje twórczą pracę swoich poprzedników z medium fotografii: bada jego możliwości i przesuwa granice. Stosuje wielokrotną ekspozycję, świadomie wywołuje i wykorzystuje efekt błędu – prześwietleń, braku ostrości, fizycznego uszkodzenia negatywu lub odbitki. Częstokroć posługuje się fotomontażem, zwłaszcza multiplikacją motywu. Wszystkie te narzędzia, w połączeniu z wyborem konwencji fotografii czarno-białej, łączą go z historią medium i fotografią tradycyjną. Równocześnie stosuje praktykę typową dla współczesnej fotografii cyfrowej: odważną post produkcję w programach graficznych. Rzeczywiście, artysta stosuje technikę tradycyjną oraz cyfrową, wymiennie lub łącznie. Manifestuje w ten sposób swoją niezależność wobec narzędzi wypowiedzi artystycznej. Sięga do różnych tradycji. Nie ogranicza pola wyobraźni, lecz otwiera się na nowe.

Warstwa estetyczna jest bardzo ważnym, lecz tylko jednym z elementów powstającego zdjęcia. Kolejnym i najważniejszym jest źródło twórczości, które dla Ślachciaka wypływa z nieustannej dynamiki pomiędzy zwątpieniem i poszukiwaniem. Każda ścieżka twórcza, każdy kolejny cykl napędzany jest odwagą zmierzenia się z dotychczas tworzoną fotografią, historyczną i własną, a następnie odkrywaniem nowej. Każdy nurt eksploruje intelekt i wyobraźnię twórcy, a następnie zawraca, powraca, splątuje się z innymi, już stworzonymi. Nie daje jednoznacznych odpowiedzi, lecz ich propozycje. Nie naucza, lecz intryguje, ciekawi, skłania do autorefleksji.

Więcej: TUTAJ

Małgorzata Malinowska-Klimek, historyczka sztuki

Podziel się:
Back to top