– Kolejne niebezpieczne odpady znikną z Sosnowca

Sosnowiec otrzyma kolejne pieniądze na posprzątanie kolejnych niebezpiecznych odpadów zalegających na terenie miasta. Tym razem kwota prawie 6 milionów złotych ma pozwolić na oczyszczenie działek przy ul. Brynicznej w Milowicach oraz przy ul. Mikołajczyka na Dębowej Górze.

W obu przypadkach scenariusz był ten sam. Teren przez właściciela był wynajmowany, po czym ów właściciel orientował się, że pojawiły się tam niebezpieczne odpady. W sumie mowa jest o około 600 tonach niebezpiecznych odpadów w tym m.in. pyłu aluminiowego z żelazem, skórach z garbarni oraz chemii z garbarni, a także rozpuszczalników zlokalizowanych w hali przy ulicy Mikołajczyka oraz na działce przy ulicy Brynicznej – mówi prezydent Arkadiusz Chęciński, który dziękuję za pomoc wojewodzie śląskiemu Markowi Wójcikowi oraz Ministerstwu Klimatu i Środowiska.

Trwa już za to sprzątanie innej zanieczyszczonej działki – w rejonie ulic Ostrógórskiej i Radocha. W 2025 roku wywieziono stamtąd ponad 3700 ton odpadów, a w nowym 2026 roku – tylko do wtorku 27 stycznia aż 680 ton. Te prace są możliwe dzięki dotacji rządowej z 2025 roku. Na utylizację odpadów przeznaczono wtedy ponad 70 milionów złotych.

Ten etap prac zakończy się wiosną tego roku. To trudne zadanie, bo to odpady, które dwukrotnie ulegały pożarowi. Ważne było ustalenie co to za odpady i jaką metodą je utylizować, ale dzięki dotacji z ministerstwa udało się dobrać odpowiednie metody – mówi Michał Zastrzeżyński, zastępca prezydenta Sosnowca i dodaje, że miasto zajmuje się również zabezpieczeniem roszczeń wobec osób, które odpowiadają za umieszczenie na działkach w rejonie ul. Ostrogórskiej tych odpadów.

Teren, który jest porządkowany był wykorzystywany przez różne firmy i podmioty. Zaczęły się tam pojawiać nielegalnie odpady niebezpieczne, w tym chemikalia. Do pierwszego pożaru doszło we wrześniu 2020 roku, a kolejny miał miejsce na początku 2022 roku.

Część odpadów znajdowała się na zgarniętych po pożarze pryzmach, część w nadających się do rozbiórki budynkach – w beczkach i w postaci rozlanego szlamu.

W rejonie ulicy Ostrogórskiej wśród nielegalnych odpadów znajdowały się m.in. odpadowe kleje, szczeliwa zawierające rozpuszczalniki organiczne, odpady farb i lakierów, szlamy z usuwania farb i lakierów, szlamy wodne zawierające farby i lakiery, odpady z odtłuszczania zawierające substancje niebezpieczne oraz odpady wykazujące właściwości niebezpieczne.

Warunkiem przystąpienia do programu jest to, żeby samorząd zagwarantował trwałe unieszkodliwienie tych odpadów. Ważne jest również to, że samorząd ma obowiązek ściągania należności od osób, które dopuściły się tego procederu – zwraca uwagę wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska, która gościła w poniedziałek w Sosnowcu. – W ubiegłym roku udało się usunąć 17 000 ton odpadów niebezpiecznych za prawie 200 milionów złotych. Największym beneficjentem środków jest województwo śląskie – dodaje.

Wojewoda śląski Marek Wójcik wylicza, że od 2005 roku na neutralizację niebezpiecznych składowisk w województwie śląskim wydano 362 miliony złotych.

Dziękuję służbom, które dokonują inwentaryzacji takich miejsc i dziękuję samorządom za ich starania, bo dzięki temu możemy skutecznie ubiegać się o środki z ministerstwa. Dziś na 12 takich zadań realizowanych w całym kraju, 10 z nich jest realizowanych w województwie śląskim – podkreśla wojewoda.

Podziel się:
Back to top