– Będą walczyć do końca

W pierwszym meczu 1/8 finału Europa Cup piłkarki Czarnych przegrały z SK Brann 0:3. Rewanż już 11 listopada na ArcelorMittal Park w Sosnowcu.

Zespół z Sosnowca jechał do Norwegii z myślą o sprawieniu niespodzianki. Faworytem były zawodniczki SK Brann, ale ekipa Czarnych zapowiadała, że tanio skóry nie sprzeda. Marzenia o korzystnym wyniku dość szybko zostały zrewidowane, bo po nieco ponad kwadransie miejscowe prowadziły już 3:0. Nie minęło nawet 300 sekund tego spotkania, a już Brenna Lovera cieszyła się z gola na 1:0 dla miejscowych. W 11. minucie było już 2:0. Po podaniu Emmy Peuhkurinen do siatki trafiła Dilja Zomers. Po kolejnych sześciu minutach SK Brann jeszcze podwyższyło prowadzenie. Ponownie Annę Palińską pokonała Lovera, tym razem po asyście Karoline Haugland. – Początek spotkania zaważył na końcowym wyniku. Szybko stracone gole oszołomiły zespół, który do przerwy nie był w stanie zagrozić bramce rywalek. Po przerwie było już nieco lepiej, co nie zmienia faktu, że musimy przełknąć gorzką pigułkę. Rywal grał szybciej, na większej intensywności. Musimy wyciągnąć wnioski z tej potyczki. Dziś cierpimy, ale nie zwieszamy głów i w rewanżu będziemy walczyć do końca. Na pewno nie odpuścimy łatwo spotkania w Sosnowcu, na które serdecznie zapraszam naszych fanów – zachęca Sebastian Stemplewski, trener piłkarek Czarnych.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że rywalki Czarnych są o wiele bardziej doświadczone jeśli chodzi o rozgrywki europejskie. Największym sukcesem Brann pozostaje ćwierćfinał Ligi Mistrzyń w sezonie 2023/24. Norweżki odpadły wówczas z późniejszym triumfatorem FC Barceloną. W obecnym sezonie Brann również rozpoczął od Ligi Mistrzyń. Norweski zespół pokonał u siebie Austrię Wiedeń 2:1, ale w rewanżu przegrał 0:4 i przeniósł się do Europa Cup. Tam bez większych problemów wyeliminował HJK Helsinki — 2:0 na wyjeździe i 4:0 u siebie.

– Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Dla nas to drugi występ w europejskich pucharach w historii. Tak naprawdę uczymy się tej europejskiej piłki, a przecież udało nam się kilka zespołów w tym roku już wyeliminować. Norweżki to bardzo doświadczony rywal, mają w składzie Amerykankę Loverę, która dała nam się we znaki, a także kilka innych Skandynawek. To dla nas cenna lekcja, z której na pewno wyciągniemy wnioski. W Sosnowcu zespół zrobi wszystko aby się odegrać i pokazać z jak najlepszej strony. Jestem przekonany, że nasz charakter da o sobie znać – podkreśla Grzegorz Majewski, wiceprezes klubu.

Druga część rywalizacji pomiędzy Czarnymi i Brann będzie miała miejsce 11 listopada. W Dzień Niepodległości spotkanie na ArcelorMittal Park odbędzie się o godz. 17.00.

Wejściówki na to spotkanie można kupić na bilety.zaglebie.eu.

Podziel się:
Back to top